Wielopasmowy TRX Antek SQ9GL

Prezentuję tu ciekawą konstrukcję radia TRX SQ9GL opartego na TRX Antek (kit AVT2310). Jest to moja wielopasmowa wersja znanego z kilku publikacji TRX Antek autorstwa SP5AHT. To mały przenośny TRX QRP o mocy ok. 6W (w paśmie 80m), docelowo 10W, SSB pracujący w 5 pasmach: 80m, 40m, 20m, 10m i 6m SSB (LSB, USB, CW) i posiadający wejścia na emisje cyfrowe (np. BPSK31). .

Na początek budowę zacząłem od zmontowanej kompletnej płytki AVT 2310 w wersji 1.2 (poprawionych kilka błędów w PCB). Płytka zmontowana była z domyślnymi elementami i zestrojona na pasmo 80m. Do tego postanowiłem dołożyć moduł syntezy DDS2 autorstwa Jarka SP3SWJ (synteza z dwoma generatorami VFO i 2 VFO jako BFO dla SSB), o czym dalej.


Całość postanowiłem umieścić w obudowie po zasilaczu PC, do której płytka Antka pasuje bardzo dobrze.

Obudowa

Skoro mowa o konstrukcji od podstaw, zacząłem od najmniej lubianej przez konstruktorów elektroniki sprawy jaką jest obudowa urządzenia. Jak mówiłem wcześniej radio miało być upakowane w obudowie z zasilacza PC.
Po zdjęciu pokrywy górnej widać ściankę przednią i tylną. Na przedniej ściance (ścianka z otworami wlotowymi zasilacza) miała być przyklejona płyta czołowa. Natomiast na ściance tylnej (ścianka z otworem na wentylator zasilacza) miała być przykręcona płyta tylna, z przymocowanym radiatorem dla końcówki mocy, gniazdami antenowymi oraz wyłącznikiem zasilania i gniazdem DB-9 do podłączenia interfejsów PC.


Ściankę tylną wykonałem z kawałka blachy aluminiowej o grubości 0,5mm. Wymiary dopasowałem tak, aby ścianka dokładnie pasowała na całej powierzchni z tyłu zasilacza.
W ściance tej wyciąłem otwory na wyłącznik zasilania, gniazdo interfejsu (DB-9), oraz dwa gniazda antenowe typu UC. Do tego dodatkowo wyciąłem otwór na tranzystor wzmacniacza mocy KF.
Do tylnej ścianki dodatkowo przykręciłem radiator w celu osadzenia na nim tranzystora mocy. Użyłem tu radiatora z procesora PC. W razie mocnego nagrzewania się można będzie przykręcić wentylatorek. Radiator przykręciłem za pomocą śrubek M3 w gwintowanych wcześniej otworach.
Tak przygotowaną płytę tylną przykręciłem do zasilacza w miejscach oryginalnych otworów.

Pora na płytę czołową. Ją również wykonałem z kawałka blachy aluminiowej o grubości 0,5mm. Wyciąłem w niej otwory na wyświetlacz syntezy, głośniczek, klawiaturę. Na środku wywierciłem otworek na impulsator strojeniowy. Dodatkowo w późnijszym etapie został wycięty otwór na gniazdo mikrofonowe oraz wywiercony otworek na potencjometr wzmacniacza m.cz.

Tak przygotowaną wstępnie płytę czołową przykleiłem do obudowy zasilacza w przedniej części. Użyłem do tego kleju epoksydowego dwuskładnikowego do metalu dostępnego w większości sklepów z artykułami śrubowymi. Klej po stwardnieniu spowodował dodatkowe usztywnienie płyty czołowej.

Przed przyklejeniem płyty przedniej posmarowałem klejem całą powierzchnię ścianki. Płytę docisnąłem ściskami i pozostawiłem do wyschnięcia.

Synteza DDS

W między czasie przystąpiłem do budowy układu syntezy DDS2 autorstwa SP3SWJ na bazie DL4JAL. Dokładny opis wykonania syntezy jest zamieszczony na stronie Jarka pod adresem: http://www.sp2swj.sp-qrp.pl/
Jest to układ syntezy DDS z opcjonalnie podwójnym VFO (dwa układy DDS - DDS1 i DDS2), które mogą pracować jako VFO i BFO, a więc idealnie dla konstrukcji naszego Antka. Zastosowanie BFO z syntezy nie jest konieczne, ale do pracy w USB konieczne jest przestrojenie BFO. Dołożenie drugiego generatora z sytntezy idealnie spełniło ten warunek.
Synteza jest zbudowana na bazie układu gotowej syntezy AD9850/51 oraz procesora AVR typu AT89S52. Ja wybrałem układy AD9851 ze względu na możliwość odblokowania mnożnika częstotliwości x6 i zastosowania łatwego do zdobycia generatora kwarcowego 25-30MHz. Poza tym w przyszłości możnaby spróbować uruchomić dodatkowo pasmo 144MHz, a zatem potrzebna jest częstotliwość powyżej 100MHz. Taki generator już dużo trudniej zdobyć.
Konstrukcję syntezy zacząłem od wykonania płytek metodą „żelazkową”. W tym celu wyciąłem dwustronny laminat na ciut większy wymiar, przeczyściłem go drobnoziarnistym papierem ściernym (gęstość 1000), nagrzałem żelazko do ok., 150C (2 kropki), wydrukowałem rysunek w drukarce laserowej na papierze z kolorowego czasopisma i nałożyłem go na płytkę. Po 3 minutowym wygrzewaniu umieściłem płytkę w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń. Po 15 minutach papier z łatwością odszedł. Płytkę wytrawiłem w chlorku żelazowym. Na koniec powierciłem otwory wiertłem 1mm i wyfrezowałem grubszym wiertłem otwory od strony elementów na ekranie. Na koniec przeciągnąłem płytkę kalafonią rozpuszczoną w denaturacie.
Przystąpiłem do montażu elementów. Na początek wlutowałem podzespoły SMD, a następnie elementy przewlekane. Procesor i pamięć umieściłem na podstawkach.

Po włączeniu syntezy usunąłem zwarcia na płytkach oraz inne drobne niedopracowania. W syntezie na początek zastosowałem generator kwarcowy 100MHz. Przy próbie na pasmo 144MHz można zastosować 30MHz i włączyć powielanie częstotliwości x6. Aby układ zadziałał prawidłowo z tym generatorem konieczne było wyedytowanie oryginalnego programu dla AVRa i wpisanie odpowiedniego mnożnika w ostatniej linii kodu HEX. Użyłem do tego popularnego programu ICPROG. Dokładny opis jest na stronie Jarka SP3SWJ.



Na koniec skręciłem płytkę główną syntezy z płytką DDS2 – drugie VFO jako BFO. Podłączyłem drugie VFO i zmierzyłem częstotliwości na moim skromnym częstościomierzu.

Do uruchomienia wstępnego syntezy przygotowałem prostą klawiaturę w postaci czterech microswitch'ów. Dodatkowo podłączyłem impulsator. Użyłem do tego najzwyklejszego impulsatora dostępnego m.in. w AVT. Całkowity koszt wykonania syntezy zamknął się w granicach poniżej 100PLN, co w połączeniu z gotowym kitem AVT Antek daje możliwość złożenia wielopasmowego transceivera QRP SSB na pasma KF w tym pasmo 6m o przyzwoitych parametrach w cenie poniżej 300PLN. Plan ambitny, ale chyba racjonalny?!

Klawiatura

Przystąpiłem następnie do wykonania małej klawiatury. Rzecz niby prosta, ale jednak nie do końca. Do normalnego uruchomienia syntezy wystarczą 4 podstawowe klawisze oraz impulsator. Chcą jednak wykorzystać w pełni jej możliwości należy wykonać kompletną klawiaturę składającą się z 15+1 klawiszy. Można wykonać klawiaturę wg projektów znajdujących się na stronie Jarka SP3SWJ. Moje radio miało zmieścić się w małej obudowie, więc na dużą klawiaturę nie było miejsca biorąc również pod uwagę walory estetyczne. Postanowiłem więc samodzielnie zaprojektować płytkę małej klawiatury, która zmieściłaby się po prawej stronie płyty czołowej w wyciętym prostokącie o wymiarach 30x35mm. Na poniższym rysunku przedstawiam swój projekt dwustronnej płytki drukowanej.
Wersja do wydruku: minikeybrd.zip

UWAGA! Na diodach z rysunku początki oznaczają anodę!


Płytkę dwustronną wykonałem podobną metodą jak płytkę syntezy, lecz w tym przypadku najpierw wydrukowałem, odbiłem stronę TOP. Następnie wytrawiłem tą stronę płytki metodą na powierzchni, czyli umieściłem płytkę na powierzchni chlorku żelaza tak, aby sobie swobodnie pływała uważając, aby nie zachlapać wierzchnie strony. Następnie po wytrawieniu wyczyszczeniu płytki ponownie na żelazku umieściłem starannie docięty już rysunek drugiej strony BOTTOM. Aby nic się nie przesunęło najpierw położyłem płytkę i dokładnie przyłożyłem rysunek, a następnie włączyłem żelazko jednocześnie dociskając płytkę z rysunkiem.

Płytkę należy wiercić dwoma wiertłami – przelotki wiertłem o przekroju 0,5-0,8mm, otwory pod przyciski 1mm. Dodatkowo w rogach otwory pod śruby M3. Miejsca z przelotkami należy zlutować z obu stron za pomocą drutu. Jako diody użyłem diody 1N4148 w wersji powierzchniowej. Na klawiaturze wykorzystałem mikcroswitche o wymiarach 6,5x6, dostępne m.in. w sieci AVT.

Po wykonaniu płytki drukowanej klawiatury, ale przed jej montażem, zrobiłem mocowania dla tych płytek na płycie czołowej w postaci przyklejonych śrub M3. W tym celu najpierw przykręciłem śruby do płytki klawiatury oraz syntezy. W płytce syntezy wywierciłem 3 otwory na śruby, w klawiaturze 4.

Następnie przyłożyłem obie płytki do płyty czołowej na leżąco dokładnie pasując tak, aby płytki w miarę równo były dopasowane do płyty – wyświetlacz LCD był odpowiednio umiejscowiony nad otworem. Do płytki klawiatury wsadziłem cztery przyciski w czterech rogach, aby ułatwiły dopasowanie. Następnie posmarowałem klejem epoksydowym główki śrub i jeszcze raz przyłożyłem płytki starannie dosuwając śruby w odpowiednie miejsca. Tak położone płytki pozostawiłem do wyschnięcia kleju.
Po wyschnięciu kleju założyłem płytki na śruby. Wszystko pasowało jak planowałem. Ewentualne lekkie przesunięcia można skorygować nacięciem otworów i przesunięciem ich na śrubach.
Ostatecznie zmontowałem klawiaturę. Przed wlutowywaniem elementów dokładnie sprawdziłem obecność zwarć, które usunąłem. Czynność powtórzyłem po wlutowaniu przelotek z drutu. Podłączyłem klawiaturę i wszystko śmiga!
Po dopasowaniu płytek przeczyściłem delikatnie papierem ściernym (1000) płytę czołową i przygotowałem do malowania oklejając papierem wnętrze, aby zabezpieczyć przed nadmiernym zachlapaniem farbą. Następnie pomalowałem obudowę czarną farbą akrylową matową. Efekt średni, ale na początek wystarczający. Po wyschnięciu farby zająłem się przymocowaniem głośniczka.

Najpierw wyciąłem kawałek materiału (do tego posłużył mi kawałek czarnej pończochy), zwijając go w 4 warstwy i przykleiłem go w miejscu otworu używając do tego na ciepło kleju glu. Następnie przykleiłem w podobny sposób głośniczek kładąc go najpierw na materiał, a następnie przyklejając go delikatnie klejem w kilku miejscach, zapobiegając w ten sposób ewentualnemu przesuwaniu się. Uważałem przy tym, aby nie dociskać go za bardzo i zapewnić mu dostateczny luz.


Pierwsze uruchomienie odbiornika

Postanowiłem w następnym kroku uruchomić próbnie część odbiorczą urządzenia w komplecie z syntezą. Antek ma standardowo 2 generatory – VFO (VXO) oraz BFO. Moja wersja Antka ma zbudowany układ filtru częstotliwości pośredniej o wartości 8,6MHz w postaci 4 kwarców 8,6MHz każdy. Przed podłączeniem syntezy do płytki głównej najpierw wylutowałem wszystkie elementy obu generatorów zostawiając na wejściu VFO kondensator C18 (1n) oraz rezystory R17 i R18 (po 470R). W miejscu oznaczonym BFO zostawiłem analogicznie C67 (1n) oraz R19(220R) i R20(1k). Na płytce zostawiłem układ stabilizatora US7 (78L05) w celu wykorzystania później.

Połączyłem kabelkiem koncentrycznym na wejście VFO wyjście DDS1 z syntezy, a w miejsce BFO wyjście DDS2. Docelowo zamierzam podłączyć dodatkowo transformator w.cz. separujący 1:1 zgodnie z zaleceniami autorów syntezy DDS. Póki co nie było to konieczne. Doprowadziłem zasilanie 12V z wejścia układu US8 (również wylutowany). Wlutowałem potencjometr siły głosu. Jako głośnik zastosowałem mały głośnik neodymowy o mocy 0,1W i średnicy 27mm. Podłączyłem antenę KF (dipol 19,5m) i włączyłem zasilanie. Zmierzyłem napięcia na układach US1, US2, US3, US4 i US5. Z głośnika słychać było cichy szum oraz zakłócenia. Przestąpiłem do strojenia BFO, wszak to podstawa SSB. Najpierw w menu wybrałem ustawienie IF LSB. Z domyślnej wartości 9.000000000 ustawiłem moją pośrednią czyli 8.667000000 – tak napisano w dokumentacji Antka. Włączyłem pasmo 80m i LSB. Od razu było słychać korespondentów, ale nie wyraźnie, modulacja była zbyt płytka. Podniosłem czułość urządzenia kręcąc delikatnie separatorem L4/L5. Na razie zostawiłem domyślnie zamontowany filtr wejściowy. Układ filtrów na poszczególne pasma zamierzam zaprojektować później. Po ustawieniu najwyższej czułości doświadczalnie zmieniałem częstotliwość IF LSB w górę i w dół. Ostatecznie ustawiłem BFO w trybie LSB na wartość 8.662500000, przy której odbiór stacji był czysty i czytelny, a sama modulacja wydawała się wystarczająco głęboka. Dla trybu USB ustaliłem częstotliwość dla BFO o wartości 8.66500000

Pierwsze uruchomienie nadajnika

Najpierw podłączyłem zasilanie od razu 13,8V do płytki transceivera. Włączyłem próbnie PTT w celu pomiaru napięć, ale bez podawania sygnału modulacji. Sprawdziłem napięcia na R41 (ok. 0,9V), R36 (ok.1,4V) i R31(0,15V) dla ustalenia prądów spoczynkowych tranzystorów. Nie było dużych odchyłek. Potencjometr montażowy R33 ustaliłem w środkowej pozycji. Do wejścia antenowego podłączyłem miernik mocy w.cz. z obciążeniem. Zamiast tego można podłączyć 2 rezystory 100R o mocy 2W każdy. Ja jednak chciałem od razu kontrolować moc wyjściową za pomocą miernika mocy. Na syntezie ustaliłem częstotliwość 3,714MHz oraz LSB. Na wejście mikrofonowe podłączyłem sygnał m.cz. sinusoidalny o częstotliwości 1,5kHz. Zamiast tego można podłączyć dowolny sygnał np. z klucza telegraficznego. Włączyłem PTT. Od razu zauważyłem mocne nagrzewanie się tranzystora IRF530. Na mierniku mocy nie było żadnego wskazania. Wyłączyłem zasilanie, odlutowałem wszystko i sprawdziłem poprawność podłączenia transformatorów nadajnika. Okazało się, że w obydwóch trafach nieprawidłowo połączyłem uzwojenia, co powodowało wytłumianie sygnału. Wylutowałem trafa i poprawiłem połączenia wlutowując je z powrotem. Na tranzystor IRF530 przykręciłem radiator z obudowy transceivera. Przylutowałem wszystko jeszcze raz. Włączyłem PTT. Od razu widać było wskazanie mocy nadajnika rzędu 0,5W. Dodatkowo włączyłem transceiver IC-718 na podsłuch. Przy włączonym PTT Antka delikatnie kręciłem R33 zwiększając w ten sposób moc. I tak dojechałem do ok. 1W. Powyżej tej wartości nastąpiło wzbudzenie nadajnika. Przy tym ustawieniu 1W w TRX IC-718 było słychać czysty sygnał m.cz. Pozostawiając takie ustawienie dostroiłem cewki L10 i L11 do maksymalnej mocy, przy której w radiu obok było słychać najmocniej sygnał. Ostatecznie uzyskałem moc rzędu 1,5W Kontrolnie obniżyłem zasilanie do 12V i włączyłem nadajnik. Okazało się, że przy tym napięciu moc nie przekraczała 0,8W. Przy zasilaniu 13,8V moc zwiększyła się do 1,5W. Na koniec podłączyłem zamiast miernika z obciążeniem, moją antenę dipolową W8010. Włączyłem nadawanie. W radiu obok bez podłaczonej anteny było słychać czysty sygnał m.cz. Test zakończony pomyślnie. Nadajnik został wstępnie uruchomiony dla pasma 80m, ale docelowo moc nadajnika będzie zwiększona.

Przełącznik na pasma 80m, 40m, 20m, 10m i 6m

Zamierzeniem skonstruowania tego urządzenia było wyposażenie Antka w możliwość pracy w więcej niż jednym paśmie. Normalnie moja wersja Antka miała uruchomione domyślne pasmo 80m. Postanowiłem więc dodać kolejne pasma. Aby do maksimum wykorzystać przestrzeń w obudowie radia, zdecydowałem się na pozostawienie dla pasma 80m oryginalnych filtrów dorabiając jedynie do nich przełączniki.

Konstrukcja Antka w skrócie wygląda tak, że można wyróżnić 3 stopnie filtrów: symetryczny filtr dolnoprzepustowy nadawczo-odbiorczy, filtr odbiorczy pasmowo-przepustowy oraz filtr nadawczy pasmowo-przepustowy podobny do poprzedniego. Pierwszy filtr postanowiłem wykonać w uproszczonej formie oryginalnego rozwiązania, pozostawiając dwie cewki i trzy kondensatory i dobierając ich odpowiednie wartości odpowiednio dla poszczególnych pasm. Drugi filtr – odbiorczy podobnie jak pierwszy został zmodyfikowany stosownie do każdego pasma. Trzeci filtr z racji włączenia obwodu LC w pętli kolektora tranzystora w pierwszym stopniu wzmocnienia, wymagał powtórzenia układu dla każdego pasma w celu dokładnego dostrojenia nadajnika w każdym paśmie. Zadaniem tego filtru jest przepuszczenie sygnału z mieszacza będącego różnicą sygnału BFO i VFO i odfiltrowanie reszty sygnałów.
Na moim prostym schemacie widać, że po prostu powieliłem wszystkie 3 układy filtrów włączając je za pomocą przekaźników w zależności od wybranego pasma. Wyboru tego można dokonać włączając stan niski (poniżej ok. 1V) na bazy tranzystorów sterujących przekaźnikami. Wartości elementów LC w poszczególnych filtrach dobierałem korzystając z prostego wzoru i nie należy się ich trzymać kurczowo. W obwód wyjściowy filtru odbiornika, dołączonego do wejścia mieszacza dołączony został dodatkowo klucz tranzystorowy sterowany sygnałem PTT w celu zapobieżenia przedostawaniu się sygnałów z nadajnika do wejścia mieszacza.
Cały układ sterowany jest przez dekoder BCD na 1 z 10 w układzie 74LS145. Na wejście tego układu włączyłem wyjście z procesora syntezy DDS.

Zaprojektowanie płytki drukowanej o stosunkowo małych wymiarach (135x85mm) dla elementów zawierających 30 przekaźników okazało się dla mnie zadaniem niełatwym. Płytka została zaprojektowana tak, aby możliwe było jej umieszczenie nad płytką Antka.

Wersja do wydruku: bandswitch.ZIP
Lista elementów: BOM.ZIP

Dla zainteresowanych podaję wymiary rozmieszczenia 3 dodatkowych otworów w płytce AVT-2310 dla umocowania płytki filtrów.

Płytka posiada też 5 otworów 6mm w celu umożliwienia dostrajania cewek dla 80m oraz regulowania podkówek znajdujących się na dolnej płytce. Dodatkowo otworami tymi miały być doprowadzone niektóre przewody ekranowane od dolnych części filtrów do przełączników. Wymiar płytki uwzględniać miał również obecność płytek syntezy DDS oraz możliwość dostania się do nadajnika radia. Można zrezygnować z któregoś z pasm i zaprojektować prostszą płytkę zawierającą mniej elementów, ale ja uparcie postanowiłem włączyć 5 pasm w tym 50MHz! Płytkę zaprojektowałem jako dwustronną, każdą wolną przestrzeń po obu stronach wypełniłem masą dla lepszego zekranowania.

Płytkę wykonałem samodzielnie bez metalizacji otworów (która notabene bardzo by się przydała) techniką podobną do tej, jaką stosowałem przy wykonywaniu płytki klawiatury do syntezy DDS. Zastosowałem metodę żelazkową, trawiąc obie strony płytki na raty przez umieszczenie jej na powierzchni chlorku żelaza najpierw jedną stroną, a potem drugą. Większość otworów wywierciłem wiertłem 0,6mm. Otwory pod podstawkę układu U10, przekaźniki i filtry 7x7 wywierciłem wiertłem 0,8mm pogrubiając wcześniej nawiercone otworki.
Po wywierceniu otworków delikatnie zeszlifowałem dodatkowo powierzchnię płytki papierem ściernym o gęstości 1000 w celu wyeliminowania kłopotliwych krawędzi otworków. Na koniec płytkę pomalowałem roztworem kalafonii w denaturacie malując obie powierzchnie dwa razy i pozostawiając płytkę do wyschnięcia na 4 gwoździach wbitych w deskę.
Montaż płytki zacząłem do wlutowania wszystkich przelotek. Wykonałem je po prostu lutując po obu stronach kawałki końcówek z rezystorów i przycinając je przy samej powierzchni płytki.

Podczas montażu elementów pewnym utrudnieniem było umieszczenie wszystkich przekaźników w sytuacji, gdy niektóre końcówki należy przylutować od strony TOP. Montaż przekaźników zacząłem od tych, które miały trudno dostępne końcówki po stronie TOP. Po tejże stronie lutowałem więc tylko te końcówki, które miały doprowadzenie inne niż masa oraz nie były wolne. Delikatnie przykładałem grot lutownicy tak blisko jak tylko to było możliwe i uważałem przy tym, aby nie przytopić obudowy przekaźników. Rozmieszczając w projekcie przekaźniki starałem się, aby możliwe było ich przylutowanie właśnie w odpowiedniej kolejności. W czasie montażu bacznie uważałem, aby nie pominąć któregoś z nich. Ewentualne zapomniane przekaźniki można skrosować po stronie BOTTOM płytki.

Cewki 7x7 lutowałem umieszczając każdą cewkę ok. 0,5 mm nad płytką i lekko „chwytając” cyną końcówki, które miały być przylutowane również od strony TOP trzymając się zasady podobnej do tej przy lutowaniu przekaźników. Przed przylutowaniem każdej cewki, najpierw zdejmowałem z niej korpus, następnie lutowałem niezbędne końcówki po stronie TOP, potem BOTTOM, a na finał nakładałem z powrotem korpus cewki dociskając go i lutując do masy. Jako że płytka była pomalowana kalafonią, cyna z łatwością szybko chwytała się padów lutowniczych.
W trakcie montażu przekaźników i cewek sukcesywnie lutowałem również kondensatory pomiędzy cewkami, aby w późniejszej chwili nie mieć problemów z dostępem do nich.


Przycięcie sygnałowych kabelków koncentrycznych i przylutowanie do płytek zajęło mi godzinkę. Przygotowanie jednak pinów do lutowania na płytce transceivera zajęło mi drugie tyle. Nie jest to zbyt skomplikowane, ale żmudne. Do tak przygotowanych płytek transceivera i przełącznika przylutowałem przewody z syntezy. Do pinów sterujących syntezy przylutowałem tasiemkę przewodów od wejścia sterującego przełącznika.
Płytkę przełącznika umieściłem nad płytką transceivera na 4 śrubach 3mm, blokując płytkę za pomocą nakrętek z podkładkami izolacyjnymi. Tutaj zastosowałem podkładki TO92 pod radiator z tranzystorów.

Uruchomienie części odbiorczej przełącznika

Przygotowany wstępnie układ ostatecznie podłączyłem do zasilania 12V. Na początek wypróbowałem przełączanie pasm. Po wciśnięciu na klawiaturze przycisków przełączających pasma nie było reakcji. Sprawdziłem napięcia na przekaźnikach. Zlikwidowałem przerwę na jednej ścieżce. Ponownie sprawdziłem układ. Tym razem dało się słyszeć przełączanie przekaźników.
Następnie sprawdziłem za pomocą mojego prostego generatora szerokopasmowego poszczególne częstotliwości odbiornika. W tym celu podłączyłem generator tylko jedną końcówką wprost do wejścia mieszacza NE612 w miejscu oznaczonym jako C66 (w tym miejscu jest teraz podłączenie przekaźnika PZ1A/O). Przełączając kolejne pasma przestrajałem generator sprawdzając, poprawny odbiór sygnału. Ostatecznie upewniłem się, że odbiornik jest gotowy do strojenia na poszczególnych pasmach.

Strojenie części odbiorczej zacząłem od najniższego pasma, czyli 80m. Podłączyłem generator AM ze zmodulowanym sygnałem do wejścia antenowego, ustawiając na generatorze i w syntezie częstotliwość 3,700MHz. Do wejścia antenowego podłączyłem również antenę, choć do uruchomienia wystarczyłby tu zwykły rezystor 50omów. Kręcąc delikatnie cewką L5 przez otwór w płytce przełącznika próbowałem "złapać" sygnał z generatora. Niestety cisza. Zacząłem więc kolejno dotykać sondą z generatora poszczególne stopnie filtru. W końcu okazało się konieczne wylutowanie tranzystora T140 zwierającego sygnał do masy w trakcie odbioru. Nie wiedzieć czemu tranzystor polaryzował się od razu do przewodzenia. Sygnał się pojawił. Następnie odłączyłem generator i dostroiłem cewkami L4/5 i L3 do sygnału korespondentów wprost z anteny KF.

Kolejne pasma 40m, 20m, 10m i 6m uruchamiałem w analogiczny sposób przyłączając generator na wejście i próbując dostrajać się do częstotliwości. Tak udało sie uruchomić po kolei odbiór na pasmo 80m, 40m, 20m, 10m i 6m.
Czułość dla pasma 14MHz, 28MHz i 50MHz jest troszkę niższa, ale nie przeszkadza to w miłym odsłuchu pasma. Dodatkwo postanowiłem zastosować wzmacniacz wejściowy na bazie układu MAR6 - prosty scalony wzmacniacz wlutowany bezpośrednio pomiędzy punkt PZ1A/0, a filtr antenowy. Nie jest to jednak konieczne, ponieważ odbiornik na wszystkich pasmach zachowuje się przyzwoicie.
Przy uruchamianiu odbiornika koniecznym okazało się skorygowanie rezystorów R17 i R18 na płytce Antka, aby uzyskać sygnał VFO z syntezy na poziomie ok. 300mV. Tak samo zrobiłem dla BFO zmieniając R19 i R20 na 470omów.

Uruchomienie części nadawczej przełącznika

Strojenie nadajnika rozpocząłem od pasma 80m. Podłączyłem zasilanie 12V, przełącznik PTT i sygnał ok 2kHz na wejście modulatora. Do wejścia antenowego podłączyłem miernik mocy w.cz. Dodatkowo obok włączyłem IC-718 i ustawiłem na obu transceiverach częstotliwość 3,700MHz. Włączyłem PTT. Nie było sygnału, więc sprawdziłem poprawność montażu. Usunąłem przerwę na jednym z przekaźników. Po tej poprawce sygnał się pojawił. Okazało się, że po mojej modyfikacji filtru wyjściowego moc sygnału wyjściowego wzrosła do ponad 6W! Dokładniejsze dostrojenie nadajnika wraz z zrównoważeniem modulatora postanowiłem wykonać na końcu po zamontowaniu urządzenia w obudowie.

Przełączyłem się na pasmo 40m/LSB. Ustawiłem częstotliwość 7,050MHz i sprawdziłem nadawanie. Sygnał się pojawił od razu, zatem nie ma zwarć ani przerw na płytce. Regulując delikatnie cewkami L105 i L106 ustawiłem najwyższy poziom sygnału. Jednakże moc wyjściowa z nadajnika w paśmie 7MHz wyniosła 600mW.

Dla kolejnych pasm przestawiłem tryb pracy transceivera na USB. Dla pasma 14MHz moc wyjściowa nadajnika wyniosła 200 mW. Dalej dla pasma 28MHz około 60mW, a dla pasma 50MHz ok 5mW.
Dostrojenie nadajnika na wyższych pasmach spowodowało z kolei wzbudzenie wzmacniacza mocy w pasmie 80m, co jest cechą wzmacniacza na tranzystorze IRF520. Zmierzyłem moce na poszczególnych stopniach driver'ów dla każdego pasma, mierząc moc na wejściu C47_1. Wyniosły odpowiednio 170uW, 130uW, 120uW, 61uW oraz 42uW dla pasma 50MHz. Wynika z tego, że można zastosowqać ten układ przełącznika pasm do sterowania lepszym wzmacniaczem mocy.
W urządzeniu tym jednak planowane jest uruchomienie większej mocy nadajnika.

Montaż końcowy urządzenia w obudowie

Przystąpiłem do montażu transceivera w ubudowie. Najpierw wsunąłem płytkę głowną Antka do obudowy. Następnie przykręciłem potencjometr oraz impulsator. Przylutowałem ekranowany kabelek do potenjometru. Potem założyłem płytkę klawiatury stosując podkładki pod TO92, ścinając je do równa. Następnie umieściłem syntezę DDS. Przylutowałem w syntezie przewody od impulsatora.
Na koniec umieściłem płytkę przełącznika pasmowego ustalając wcześniej nakrętkami dystans na śrubach M3. Dolutowałem przewody w ekranie do gniazda mikrofonowego i głośnika. Na koniec jeszcze raz włączyłem urządzenie i skorygowałem odbiór pasm. Na finał podjechałem lekko mocą nadajnika w paśmie 80m ustalajc moc ok. 6,5W, przy której układ się nie wzbudzał.
Obudowę skręciłem, zakładając pokrywę. Następnym etapem było dorobienie dodatkowego wzmacniacza mikrofonowego z układem kompresji do mojego mikrofonu pojemnościowego ICOM HM-36, który wymaga dobrego dopasowania.

Jako kompresor mikrofonowy wykonałem prosty układ wzmacniacza z kompresorem dynamiki bazujący na układzie ze wzmacniaczami operacyjnymi LM324. Wykorzystałem tu gotowy projekt AVT2454 (Kompresor dynamiki SSB). Płytke kompresora wykonałem klasycznie metodą termotransferową. Złożenie układu zajęło mi około 2 godzin. Płytkę zamocowałem na pasku blachy alumiowej posiadającej w wycięte ramiona, które zagiąłem w dół. Wywierciłem w nich 2 otworki 3mm. Przykręciłem płytkę sróbkami M3 do blaszki i całość zamocowałem za pomocą jednej śruby M3 nad płytką przełącznika pasmowego.
Aby zadziałał mikrofon elektretowy konieczne było doprowadzenie zasilania, o napięciu 7-8V na wejście mikrofonowe. W tym celu przykeciłem stabilizator scalony 7808 do jednej ze śrub mocujących wyświetlacz. Napięcie 8V ze stabilizatora podłączyłem do wejścia mikrofonowego poprzez rezystor 4k7.
Ostatecznie wyregulowałem stopień kompresji układu. Szybko okazało się, że dla pasma 80m kompresja musiała być bardzo mała. Zwiększenie kompresji powodowało wzbudzanie się ukłądu kompresji i w efekcie powstawanie echa (kaczka). Na wyższych pasmach nie było przoblemu.

Wojciech Matuszyk SQ9GL